Blog
Jak marzenie stało się drogą
Od jednej iskry – historia o tym, jak marzenie stało się drogą
Nie wszystko w życiu zaczyna się od wielkiego planu. Czasem wystarczy mała iskra – delikatna myśl, cicha potrzeba, która zaczyna w nas kiełkować, kiedy nikt nie patrzy.
Przez lata żyłam w rytmie, który narzucał świat – szybkim, uporządkowanym, pełnym zobowiązań. Nie brakowało mi pracowitości, ale czegoś innego – przestrzeni, harmonii, wolności, ciszy, poczucia sensu. Długo nie umiałam tego zdefiniować, nazwać, ale gdzieś w głębi mojej duszy dojrzewało pytanie: a gdyby tak inaczej?
Zmianę przyniosły… poranki. Proste, zwyczajne – z kubkiem kawy i psim spojrzeniem proszącym o spacer.
To właśnie wtedy, wśród drzew, śpiewu ptaków i wilgotnej trawy, myśli zaczęły się układać. Pojawiła się cisza, w której można było usłyszeć siebie. To właśnie wtedy zrozumiałam, że chcę żyć inaczej. Wolniej. Twórczo. W zgodzie ze sobą.
Z tej potrzeby zrodziło się Glow & Wick – marka, która miała być czymś więcej niż produktem. Chciałam tworzyć coś, co ma duszę. Co przynosi spokój, nastrój, światło – nie tylko w sensie dosłownym, ale i tym wewnętrznym.
Ale początki nie były łatwe.
To zajęcie wymagało cierpliwości. Godzin testów, prób, poszukiwań odpowiednich kompozycji, materiałów, knotów, zapachów. Każda świeca powstawała w skupieniu – czasem z radością, czasem z niepewnością, ale zawsze z zaangażowaniem.
Nie od razu było widać efekty.
To był proces – cichy, żmudny, ale piękny. Dla wielu z zewnątrz wyglądał jak coś małego, nieistotnego. I właśnie dlatego tak ważne było, by wierzyć w to, co czuje się w sercu.
Nie szukałam szybkiego sukcesu.
Szukałam sensu.
I każdego dnia robiłam coś, co przybliżało mnie do tego celu – choćby najmniejszy krok. Czasem było to wymieszanie nowego koloru, czasem dopracowanie formy, a czasem po prostu wiara, że to, co robię, ma wartość.
Dziś Glow & Wick to coś więcej niż marka świec i dekoracji. To symbol tego, że warto zaufać sobie, nie poddawać się, nawet jeśli droga jest długa i niewidoczna dla innych.
Bo to właśnie te niewidoczne kroki budują coś trwałego.
Wciąż jestem w drodze. Ale już wiem, że to jest moja droga.
A jeśli również masz w sobie choćby jedną iskrę marzenia – wiedz, że ona może zapłonąć.
Wystarczy, że dasz jej szansę.
Cieszę się, że tu jesteś.
To dopiero początek.